
Kto był, to wie, w jaką wpadliśmy pułapkę Na marginesie - pogoda była taka, że sięgnięcie po aparat było najwyższym przejawem silnej woli. Mimo to prawie dwie godziny w siodle zaliczone. Mokry śnieg stanowił spory opór dla kręcących nóg i choć wydawałoby się, że dzięki temu przyczepność powinna być lepsza, to tylne koło czasem zachowywało sie jak zwariowane, [...]

Dziś mogliśmy się przekonać, jakże inne i piękne są wydawałoby się dobrze znane nam tereny, przejeżdżane często od wiosny do jesieni. Niespełna czterogodzinny wypad (50 km) obfitował w doznania czysto estetyczne, ale i był krótką lekcją jazdy po śniegu i orientacji w terenie, zimowo zmienionym. Nie obyło się bez namiastki survivalu w postaci przedzierania sie [...]

Przepis na sylwestrową jajecznicę z pieczarkami: • 20 kurzych jaj, • kilogram tłustawej kiełbasy, • 4 pokrojone w kostkę cebule, • pieczarki, • sól, pieprz, • tłuszcz do smażenia (masło lub oliwa) Zadanie na przyszły rok – każdy wkuwa ten przepis na blachę, bo niestety na oleju silnikowym ciężko jest usmażyć zjadalną jajecznicę. Tyle gwoli kulinariów, [...]

To pewnie będzie już tradycja – Towarzystwo Turystyki Aktywnej po raz pierwszy powitało Nowy, 2011 Rok, na bieruńskich Chełmeczkach. To, że impreza się udała, wie każdy, kto tam był albo o niej słyszał. Mimo niezłego mrozu do czwartej nad ranem okolicznymi lasami wstrząsały salwy śmiechu. Objedzeni barszczem, golonką, kiełbasą i kurczakiem, wzmocnieni grzańcem (… i nie tylko) [...]

Można by rzec: to jest tak blisko. Tą bliskość należy potraktować jako najlepszą rekomendację; raptem niecałe pół godziny jazdy i wjeżdżamy w inny świat. Las – szczególny jesienią, pusto, cicho. Dopiero wjazd na jedną z hałd uzmysławia nam, gdzie jesteśmy. To nie Jura, nie bieszczadzkie ostępy – gdziekolwiek nie spojrzysz, wokół wystrzelają w niebo szyby śląskich [...]

Prawie 90 km – jurajskich krajobrazów podkrakowskich dolinek w scenerii złotej polskiej jesieni – dostarczyło tyle wrażeń, że ta wycieczka zapadnie na bardzo długo w naszej pamięci. Poza tym jak na każdej wycieczce nie odbyło się bez paru przygód: przejazd przez pole kukurydzy, przeprawa przez „most”, kąpiel w potoku, parę niegroźnych upadków oraz błądzenie w [...]

Dzień pierwszy Taki był cel naszego dwudniowego wypadu, jak się jednak okazało, jesień na Jurę Krakowsko-Częstochowską dopiero nieśmiało zaczyna zaglądać. Nie zepsuło nam to wcale humorów, wręcz przeciwnie – kupę radochy dawało wyłapanie jej pierwszych oznak: a to dywanik ze świeżo opadłych złotych liści, a to gdzieniegdzie złotawy liściasty sufit lśniący w ogrzewającym plecy słoneczku. [...]

Zabrakło kawy, a zima tuż, tuż. Można wyskoczyć do marketu za rogiem, ale można też … wyskoczyć po jej nowy zapas do Tyńca. Pierwsze rozwiązanie może szybsze i łatwiejsze, ale drugie: – pozwala napić się kawy niebylajakiej, bo wytwarzanej przez braciszków Benedyktynów w odległej Etiopii (a można i uzupełnić zapasy na zimę w przyklasztornym sklepiku), [...]

Ten wyjazd, podobnie jak i pielgrzymka męska, wpisał się już na stałe w kalendarz wyjazdów Towarzystwa Turystyki Aktywnej. Z roku na rok coraz więcej pań decyduje się na trudy pokonania rowerem trasy do Piekar Śląskich i spowrotem; towarzyszy im też niezmiennie niemała grupka mężczyzn. I choć grupa pielgrzymujących jest nieco mniej liczna niż na pielgrzymce męskiej, [...]

Niedzielny ranek zapowiadał upały, ale tak wysokiej temperatury nie spodziewał sie nikt z nas, tym bardziej, że Górę Żar zdobywaliśmy dokładnie w samo południe (sic!). Bezwietrznie i conajmniej 35 st. C w słońcu zrobiły swoje – podjazd ciągnął się w nieskończoność, litry wylanego potu i na sam koniec, po krótkim zjeździe, ten charakterystyczny ząbek przedszczytowy, wymagający zaangażowania [...]

Jak co roku Piekary, jak co roku każdy jedzie ze swoją intencją, jak co roku jest nas coraz więcej, jak co roku … „Każdy człowiek ma w życiu do przebycia krótszą lub dłuższą drogę. Wędrowanie jest do tego stopnia przypisane do człowieka, że słusznie mówi się o nim jako o pielgrzymie, a życie nazywa się [...]

Miały być Góry Świętokrzyskie, ale zebrała się ekipa z dobrą kondycją i zamieniliśmy nudną pod względem technicznym kielecczyznę na Beskid Wyspowy. Dworzec kolejowy w Jordanowie wita nas deszczem, pniemy się po mokrym szlaku na Luboń Wielki. Na szczyt przybywamy zziębnięci i trochę mokrzy. Miało być noszenie rowerów przez Perć Borkowskiego, ale w tej sytuacji pozostał [...]

Po co się rozdrabniać, jak można przeprowadzić „nalot dywanowy”. Tym bardziej, jeśli dysponuje się siłą rażenia 18-tu uczestników wielkosobotniego wyjazdu. Atakujemy więc prawym i lewym brzegiem Wisły (strona prawa obsadzona jest skromniej, jedynie przez Zbyszka, eksperta od samotnych zadań). Intuicyjnie rozsypujemy się na mniejsze „oddziały”, do celu docierając różnymi drogami i w różnym czasie. Promy na szczęście [...]

Jura to chyba najlepsze miejsce na przygotowanie do sezonu rowerowego. Niby nie najtrudniej, jak już pod górkę to krótko, ale piaszczyste podłoża wymagają silnych nóg i pojemnych płuc. A tego po zimie coś jakby brakuje. Tym razem wybraliśmy się na Wyżynę Wieluńską, aby tam przyzwyczaić nasz „napęd” i „siedzenia” do trudów nadchodzącego sezonu. Rozpoczęliśmy w [...]

Pomysł na ten wyjazd zrodził sie nie dziś, nie była to też nasza pierwsza wizyta w tych rejonach. Walory turystyczne Jury Krakowsko-Częstochowskiej w połączeniu z jesiennymi pejzażami gwarantowały niecodzienne doznania. Oby tylko dopisała pogoda, myśleliśmy. A ta nie zawiodła. Kubeł zimnej wody na zaspane jeszcze głowy wylała nam kasjerka na oświęcimskim dworcu PKP. Okazało się, [...]