
Po co się rozdrabniać, jak można przeprowadzić „nalot dywanowy”. Tym bardziej, jeśli dysponuje się siłą rażenia 18-tu uczestników wielkosobotniego wyjazdu. Atakujemy więc prawym i lewym brzegiem Wisły (strona prawa obsadzona jest skromniej, jedynie przez Zbyszka, eksperta od samotnych zadań). Intuicyjnie rozsypujemy się na mniejsze „oddziały”, do celu docierając różnymi drogami i w różnym czasie. Promy na szczęście [...]

Jura to chyba najlepsze miejsce na przygotowanie do sezonu rowerowego. Niby nie najtrudniej, jak już pod górkę to krótko, ale piaszczyste podłoża wymagają silnych nóg i pojemnych płuc. A tego po zimie coś jakby brakuje. Tym razem wybraliśmy się na Wyżynę Wieluńską, aby tam przyzwyczaić nasz „napęd” i „siedzenia” do trudów nadchodzącego sezonu. Rozpoczęliśmy w [...]

Pomysł na ten wyjazd zrodził sie nie dziś, nie była to też nasza pierwsza wizyta w tych rejonach. Walory turystyczne Jury Krakowsko-Częstochowskiej w połączeniu z jesiennymi pejzażami gwarantowały niecodzienne doznania. Oby tylko dopisała pogoda, myśleliśmy. A ta nie zawiodła. Kubeł zimnej wody na zaspane jeszcze głowy wylała nam kasjerka na oświęcimskim dworcu PKP. Okazało się, [...]

Zaczynamy od zwiedzania pałacyku Bluchera, który dostał w nagrodę od króla pruskiego za pokonanie Napoleona pod Waterloo. Tu na moście pierwsza wywrotka (nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, że jest to zapowiedź wielu kolejnych). Dojeżdżamy do Sobótki, błyskawiczny obiad i wreszcie wjazd na Ślężę. Krótki pobyt na wieży widokowej i szybki zjazd na przełęcz. Rzecz jasna, że [...]

Od schroniska Rycerzowa do schroniska Rysianka przez Słowację. Dwa dni wyczerpującej jazdy na rowerze, w palącym słońcu. Wyjazd był gratką dla osób, które lubią ostre zjazdy, po wszelakiej wielkości kamieniach. Pogoda tym razem nam dopisała, +35 stopni. W drodze do schroniska Rycerzowa nie omieszkaliśmy zboczyć z wyznaczonej nam trasy. Dla szóstki z nas skręt w [...]
Czytaj dalej Beskid Żywiecki, czyli po śladach traktora cz. 2

Nie było nas wielu, ale Towarzystwo Turystki Aktywnej reprezentowaliśmy godnie O samym rajdzie: trasa krótka, niewymagająca, dobrych kilkuset uczestników; rajd aspiruje do jednej z większych imprez masowych w Bieruniu. Impreza na pewno godna pochwalenia, gdyż mobilizuje mieszkańców do podjęcia choćby niewielkiego wysiłku fizycznego. Poza tym świetny sposób na spędzenie całą rodziną niedzielnego popołudnia (alternatywa dla wszechobecnej [...]

1. Dla porannego niedzielnego wstawania, gdy większość oddaje się sennemu lenistwu, a my po kilku obrotach pedałami już wiemy, że warto było wstać. 2. Dla zaskakującego faktu tak dużej frekwencji uczestników (14 osób). 3. Dla widoku z wieży łagiewnickiegoo sanktuarium (w sumie nie najlepszego z powodu zachmurzenia). 4. Dla trudności w podjęciu decyzji, co z [...]

Sam tytuł już zapowiada, że była PRZYGODA. I że przygoda była związana z bykiem. A że przygoda była nie byle jaka, należy dodać, że byki były dwa + całe stado ich żon i dziatek. Ale że nie od donośnego muuuuu się zaczęło, trzeba wrócić do początku, czyli do 4.30 rano 26 czerwca br. Parking przed [...]

O tym wyjeździe można by nakręcić niezły film, z nieco leniwym wstępem (jak senność na twarzach w trakcie zbiórki o świcie), ze stopniowym budowaniem napięcia i dramaturgii wydarzeń (walka z muchami i upałem na leśnych duktach) po szczęśliwe zakończenie (wszyscy żyją, ba – mimo zmęczenia widać uśmiechy od ucha do ucha). Ale zacznijmy od początku. [...]

Z niecierpliwością czekaliśmy, jaką pogodę przyniesie niedzielny poranek i się nie zawiedliśmy – pogoda dopisała!!! Część Towarzystwa kolejny raz zdobywało czeski Radhost, my zaś kolejny raz udaliśmy się w odwiedziny do Matki Boskiej Piekarskiej. Coroczna pielgrzymka ściąga na piekarskie wzgórze dziesiątki tysięcy mężczyzn, w tym setki rowerzystów. Piękna poranna pogoda wprost zachęcała, aby wsiąść na [...]

Brr…. Pierwsze odczucie po wyjściu z domu. Pierwsza myśl po wyjściu z domu: nie wiem czy to jest najlepszy pomysł z tym dzisiejszym wyjazdem. Na szczęście druga myśl – A kto mówił, że będzie łatwo – skutecznie odgania chęć powrotu pod ciepłą kołderkę. Z każdym obrotem korby robi się cieplej, a przynajmniej tak sobie wmawiam. [...]

Może, nie może, w końcu okazuje się, że może i obiecaną przez BOSiR przyczepkę zapinamy do samochodu Darka. A przyda się na pewno – zapowiedziało się aż 15 rowerzystów. Jak ustaliliśmy, rozpoczynamy mszą świętą w sanktuarium Matki Boskiej Leśniowskiej. Intencja: pamięci ofiar sprzed tygodnia. Po nabożeństwie jeszcze symboliczny znicz pod krzyżem i ruszamy. Pierwsze kilka [...]
Czytaj dalej Było super (w tym 3 gumy, urwana przerzutka i podrapane nogi)


