Relacje z wycieczek « Towarzystwo Turystyki Aktywnej
Sebastian, 30 kwietnia 2011

Po co się rozdrabniać, jak można przeprowadzić „nalot dywanowy”. Tym bardziej, jeśli dysponuje się siłą rażenia 18-tu uczestników wielkosobotniego wyjazdu. Atakujemy więc prawym i lewym brzegiem Wisły (strona prawa obsadzona jest skromniej, jedynie przez Zbyszka, eksperta od samotnych zadań). Intuicyjnie  rozsypujemy się na mniejsze „oddziały”, do celu docierając różnymi drogami i w różnym czasie. Promy na szczęście [...]

Czytaj dalej Wszystkie drogi prowadzą do … Tyńca

Sebastian, 21 kwietnia 2011

Jura to chyba najlepsze miejsce na przygotowanie do sezonu rowerowego. Niby nie najtrudniej, jak już pod górkę to krótko, ale piaszczyste podłoża wymagają silnych nóg i pojemnych płuc. A tego po zimie coś jakby brakuje. Tym razem wybraliśmy się na Wyżynę Wieluńską, aby tam przyzwyczaić nasz „napęd” i „siedzenia” do trudów nadchodzącego sezonu. Rozpoczęliśmy w [...]

Czytaj dalej „Następnym razem Ty pociągniesz”

Sebastian, 6 listopada 2010

Pomysł na ten wyjazd zrodził sie nie dziś, nie była to też nasza pierwsza wizyta w tych rejonach. Walory turystyczne Jury Krakowsko-Częstochowskiej w połączeniu z jesiennymi pejzażami gwarantowały niecodzienne doznania. Oby tylko dopisała pogoda, myśleliśmy. A ta nie zawiodła. Kubeł zimnej wody na zaspane jeszcze głowy wylała nam kasjerka na oświęcimskim dworcu PKP. Okazało się, [...]

Czytaj dalej Na czerwonym dywanie

Sebastian, 9 października 2010

Zaczynamy od zwiedzania pałacyku Bluchera, który dostał w nagrodę od króla pruskiego za pokonanie Napoleona pod Waterloo. Tu na moście pierwsza wywrotka (nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, że jest to zapowiedź wielu kolejnych). Dojeżdżamy do Sobótki, błyskawiczny obiad i wreszcie wjazd na Ślężę. Krótki pobyt na wieży widokowej i szybki zjazd na przełęcz. Rzecz jasna, że [...]

Czytaj dalej Góry Sowie

Sebastian, 18 sierpnia 2010

Od schroniska Rycerzowa do schroniska Rysianka przez Słowację. Dwa dni wyczerpującej jazdy na rowerze, w palącym słońcu. Wyjazd był gratką dla osób, które lubią ostre zjazdy, po wszelakiej wielkości kamieniach. Pogoda tym razem nam dopisała, +35 stopni. W drodze do schroniska Rycerzowa nie omieszkaliśmy zboczyć z wyznaczonej nam trasy. Dla szóstki z nas skręt w [...]

Czytaj dalej Beskid Żywiecki, czyli po śladach traktora cz. 2

Sebastian, 4 sierpnia 2010

Nie było nas wielu, ale Towarzystwo Turystki Aktywnej reprezentowaliśmy godnie O samym rajdzie: trasa krótka, niewymagająca, dobrych kilkuset uczestników; rajd aspiruje do jednej z większych imprez masowych w Bieruniu. Impreza na pewno godna pochwalenia, gdyż mobilizuje mieszkańców do podjęcia choćby niewielkiego wysiłku fizycznego. Poza tym świetny sposób na spędzenie całą rodziną niedzielnego popołudnia (alternatywa dla wszechobecnej [...]

Czytaj dalej XI Rodzinny Rajd Rowerowy w Bieruniu

Sebastian, 24 lipca 2010

1. Dla porannego niedzielnego wstawania, gdy większość oddaje się sennemu lenistwu, a my po kilku obrotach pedałami już wiemy, że warto było wstać. 2. Dla zaskakującego faktu tak dużej frekwencji uczestników (14 osób). 3. Dla widoku z wieży łagiewnickiegoo sanktuarium (w sumie nie najlepszego z powodu zachmurzenia). 4. Dla trudności w podjęciu decyzji, co z [...]

Czytaj dalej 15 powodów, dla których było warto

Sebastian, 7 lipca 2010

Sam tytuł już zapowiada, że była PRZYGODA. I że przygoda była związana z bykiem. A że przygoda była nie byle jaka, należy dodać, że byki były dwa + całe stado ich żon i dziatek. Ale że nie od donośnego muuuuu się zaczęło, trzeba wrócić do początku, czyli do 4.30 rano 26 czerwca br. Parking przed [...]

Czytaj dalej Pierwsze szlify w fachu torreadora

Sebastian, 24 czerwca 2010

O tym wyjeździe można by nakręcić niezły film, z nieco leniwym wstępem (jak senność na twarzach w trakcie zbiórki o świcie), ze stopniowym budowaniem napięcia i dramaturgii wydarzeń (walka z muchami i upałem na leśnych duktach) po szczęśliwe zakończenie (wszyscy żyją, ba – mimo zmęczenia widać uśmiechy od ucha do ucha). Ale zacznijmy od początku. [...]

Czytaj dalej Po śladach traktora czyli rowerem wokół Tatr

Sebastian, 3 czerwca 2010

Z niecierpliwością czekaliśmy, jaką pogodę przyniesie niedzielny poranek i się nie zawiedliśmy – pogoda dopisała!!! Część Towarzystwa kolejny raz zdobywało czeski Radhost, my zaś kolejny raz udaliśmy się w odwiedziny do Matki Boskiej Piekarskiej. Coroczna pielgrzymka ściąga na piekarskie wzgórze dziesiątki tysięcy mężczyzn, w tym setki rowerzystów. Piękna poranna pogoda wprost zachęcała, aby wsiąść na [...]

Czytaj dalej Rowerem na piekarskie wzgórze

Krzysiek, 3 czerwca 2010

Wszyscy uczestnicy w liczbie 8 osób wjechali samodzielnie w dobrym stylu na górę Radhost!

Czytaj dalej Relacja z wycieczki na górę Radhost

edward, 20 maja 2010

Zbiórka 5.50 rano, rynek Bieruń Stary. Szare niebo nie wróżyło niczego dobrego. Ruszyliśmy na rowerach. Dotarliśmy na dworzec kolejowy w Tychach, w sam raz, aby zdążyć przed pierwszym deszczem tej wyprawy.

Czytaj dalej Góry Rychlebskie

edward, 19 maja 2010

Czytaj dalej Od Sandomierza do Zamościa

Sebastian, 22 kwietnia 2010

Brr…. Pierwsze odczucie po wyjściu z domu. Pierwsza myśl po wyjściu z domu: nie wiem czy to jest najlepszy pomysł z tym dzisiejszym wyjazdem. Na szczęście druga myśl – A kto mówił, że będzie łatwo – skutecznie odgania chęć powrotu pod ciepłą kołderkę. Z każdym obrotem korby robi się cieplej, a przynajmniej tak sobie wmawiam. [...]

Czytaj dalej Wszystkie grzechy odpuszczone

Może, nie może, w końcu okazuje się, że może i obiecaną przez BOSiR przyczepkę zapinamy do samochodu Darka. A przyda się na pewno – zapowiedziało się aż 15 rowerzystów. Jak ustaliliśmy, rozpoczynamy mszą świętą w sanktuarium Matki Boskiej Leśniowskiej. Intencja: pamięci ofiar sprzed tygodnia. Po nabożeństwie jeszcze symboliczny znicz pod krzyżem i ruszamy. Pierwsze kilka [...]

Czytaj dalej Było super (w tym 3 gumy, urwana przerzutka i podrapane nogi)